konkurs

@rg1605

rg1605.jpg

Moje spotkanie z aniołem miało miejsce trzynaście lat, dwadzieścia dni, sześć godzin temu.
Anioł Miłości dał mi szansę na życie nie tylko dla siebie samej.
Sprawił, że mogłam pokazać piękno świata, ulotność chwili, promień słońca, rozkwitający kwiat wiśni, nadejście wiosny, strzelistość drzew, ziarenko piasku na plaży...
Wciąż jest przy mnie i czuwa, rozgrzesza z błędów, daje natchnienie, wiarę i siłę.

@malwina.mail

malwina.mail_.JPG

Chciałabym napisać, że mój Anioł Stróż jest nadal przy mnie obecny. Jednak nie mogę tego zrobić, bo byłoby to kłamstwem. Mimo to wciąż o nim pamiętam. Pamiętam o nim i ten upalny sierpniowy dzień, kiedy to wszystko się zaczęło, kiedy po raz pierwszy zjawił się w moim życiu. Był to okres, gdy byłam totalnie zagubiona, nie potrafiłam odnaleźć swojego miejsca na świecie. Wycieńczona siedziałam przed komputerem. Nagle na pasku narzędzi pojawiła się mała pomarańczowa koperta. Była to wiadomość od nieznajomego. Łudziłam się, że to ktoś z kim będę mogła porozmawiać. Otworzyłam ją.

@kasiaj110

kasiaj110.JPG

Mój dom jest pełen aniołów, siedzą sobie one na półkach i mnie obserwują a z każdym z nich wiąże się inna historia. Najmniejszy obywatel anielskiego grona to prezent dla mojej mamy, podarowałam jej go na szczęście aby dał jej siłę walki z rakiem... zmarła w 3 dni potem. A moim najukochańszym aniołeczkiem jest mój synek- wyczekiwany i wymodlony.

@xxkasiakowalczykxx

kasiakowalczyk.jpg

"Moje spotkanie z aniołem"
Był letni wieczór. Dosyć ciepły, jak to na lato przystało. Słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Wszędzie panowała błoga cisza, a w powietrzu unosił się zapach dojrzewających owoców.
Ja sama byłam na zielonej łące. Spacerowałam sobie beztrosko pośród bujnej kępy traw i żółtych kwiatów.. bodajże tulipanów. Musiałam nacieszyć się ostatnimi dniami lata, więc wszystkiemu przyglądałam się z zachwytem.

@majka_355

majka.JPG

Mój Anioł nie ma złotego ubrania i skrzydeł, może jest ubrany jak wszyscy.. a może mój Anioł jest po prostu człowiekiem.. Dla mnie jest Nim mój chłopak. Wiem, że zawsze będzie starał się obronić mnie przed złem tego świata, kocha mnie a co ważniejsze jest tak namacalny, że aż cielesny! A to jest niebywałe móc czuć dotyk anielskiej dłoni, tu na ziemi. Czuję, że Bóg zesłał mi Go abym nabrała dystansu do siebie, ludzi, do świata, abym dzięki Niemu nauczyła się cieszyć z małych, drobnych rzeczy każdego, pojedynczego dnia. Razem jesteśmy dla siebie Aniołami Stróżami naszego czułego uczucia.

@shczooreczek

v.JPG

Historia spotkania z Moim Aniołem jest jak rodem wyjęta z książki. Poznałam go wiele lat temu, w murach naszej wspólnej szkoły, w otoczeniu naszej wspólnej klasy. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, jak wielki wpływ wywrze na moim dorosłym życiu i jak wiele będę mu zawdzięczać.

@fuksj

SNC00041.jpg

Nigdy nie wątpiłam w ich istnienie...
Oto mój "prywatny anioł" ..odkąd stanął na mej drodze coraz więcej chwil jest jeszcze bardziej niebiańskich ;-)

@tomasz

S5001901.JPG

Moje spotkanie z Aniołem odbyło się niespodziewanie. Był to zachód słońca gdy on zstąpił na Ziemię i zaszczycił mnie swoją obecnością. Był on bardzo tajemniczy, dlatego niebawem odleciał.

@oleck85

Aniol2small_0.jpg

Mojego Anioła spotkałem przypadkiem,
gdy zobaczyłem ją moje serce zabiło szybciej,
a żołądek ścisnął się w skurczu.
Chwilę w której spotkał się nasz wzrok pamiętam do teraz, moment skupienia i wyłączenia z otaczającego świata.
Nie tylko ja zauważyłem Anioła. Inni ludzie także zobaczyli jej światło, które przyciągało tak jak światło lampy wabi ćmy podczas bezksiężycowej nocy.
Próbowałem poznać Anioła bliżej ale inni nie dopuszczali nikogo, chcieli zachować Anioła dla siebie i wykorzystać tak jak ludzie mają w zwyczaju
wykorzystywać siebie nawzajem.

@dianek

aniol1.jpg

Aniele Boży
Stróżu mój...
Gdzie jesteś, kiedy mama gasi światło?!
Aniele Boży
Stróżu mój...
Gdzie jesteś, kiedy pluszowy miś nocą wpada pod łóżko?!
Aniele Boży
Stróżu mój...
Gdzie jesteś, kiedy małe krzesełko w mroku upada z łoskotem?!
Nie bój się-
Odpowiedziało mi Słońce
Wskazując na Szarego Chłopca sunącego po ziemi,
Baczącego by moja stopa w lichym sandałku
Nie zraniła się o kamień...
Nie bój się-
Odpowiedział mi Księżyc
Wskazując na Szarego Młodzieńca, będącego pod moimi plecami,
Kiedy nie mogąc zasnąć, liczyłam diamentowe oczka przez balkonowe okna,