konkurs

@saba

aniol.jpg

Wiecie co ? Wczoraj spotkałam anioła. Naprawdę , nie kłamię.
Wczorajszego popołudnia wyszłam na spacer.Miałam dosyć już tego hałasu i chciałam odpocząć.
Chodziłam sobie po lesie gdy nagle zauważyłam światło. Była to trochę dziwne bo znajdowało się ono po przeciwnej stronie zachodzącego słońca. Ruszyłam w tym kierunku chcąc sprawdzić niezwykłe wydarzenie.
I wtedy zauważyłam Ją. Siedziała na zwalonym drzewie. Miała krótkie , blond włosy. Była dość niska, ubrana w fioletowy płaszcz , jeansy i buty na wysokim obcasie. Bawiła się czymś co wyglądało jak skradzione światełko słońca.

@justyna

100_2036_0.JPG

Moim aniołem jest moja córeczka, którą miałam nie mieć.Ciąża była zagrożona, poród z komplikacjami a ja sama nie mam jednego jajnika.Jednak Bóg zesłał mi mojego aniołka.Uśmiech mego aniołka to najpiękniejszy widok na świecie, słowo mama w jej ustach to najpięniejszy wyraz a jej miłość to coś bezcennego.Dzięki niej codziennie czuję się jakbym dotykała nieba i jakby jego kawałek zamieszkał wraz ze mną.Moja córeczka to mój anioł-cudowny, jasny , promienny któy rozświetla me dni

@ewelinka

IMG_0489.jpg

"Obyś nigdy nie przegapił tęczy albo zachodu słońca, dlatego że patrzysz w dół, pod stopy."

@paula

P1030847.JPG

Spotkałam kiedyś anioła. Był piękny, a jego dotyk leczył rany. Ciemne, błyszczące oczy wpatrywały się w ogromny majestat oślepiającego słońca. Anioł wydawał się być oczarowany jego blaskiem, lecz nie widział, że to ono było obserwatorem jego samotnie spędzonych dni. Na wylanych łzach. Na słowach przepełnionych smutkiem i goryczą. Na cichych, błagalnych szeptach płynących wprost z krwawiącego serca. Anioł bez skrzydeł. Czekał na zbawienie, na pomstę, jednak jaskrawe lico słońca nie pomagało sercu, które nie przestawało ronić krwawych łez.

@lizzie

aparat.jpeg

Chociaż przeżyłam wiele burz,
Chociaż poczułam kolce róż,
Choć często wicher wiał mi w oczy,
Ktoś mnie opieką swą otoczył.

Ktoś mi pokazał, że świeci słońce,
Tulił do piersi swej gorącej,
Ktoś mówił do mnie "Kocham Ciebie",
Ktoś sprawiał, że było jak w niebie.

Ja tego Kogoś pokochałam,
Duszę i ciało mu oddałam,
Miłość przysięgłam mu przed Bogiem,
A w naszych sercach płonął ogień...

Jesteś oparciem mym, ostoją,
I spokojną przystanią moją,
Na Ciebie zawsze liczyć mogę,
Gdy skręcę w niewłaściwą drogę.

Gdy rano tupot naszych dzieci
Rozbrzmiewa, nim słońce zaświeci,