tocolubie lipiec 24th, 2010 9:49 po południu +0100
Ja musze sie przyznac ze szeptem przeczytalam juz jakis czas temu bo w maju tego roku i bardzo zaluje ze nie trafilam na nia wczesniej. Ominela mnie cala impreza urodzinowa i zabawa z kuzynka bo pojechalam do sklepu i w rece wpadla mi ksiazka o ktorej zakupie myslalam juz wczesniej:) Gdy zaczelam czytac nie moglam przestac, siedzialam i czytalam, jadlam tylko jak mi mama jakies ciasto pod nos przyniosla^^ jeszcze nigdy nie czytalam czegos rownie niesamowitego i wciagajacego, przyjemnego i trzymajacego w napieciu^^ Ksiazka jest niesamowita i nie moge sie doczekac 2 czesci... Polecam ja kazdemu z kim rozmawiam o ksiazkach, jednoczesnie niechce aby zaczelo sie o niej mowic tak jak o zmierzchu. Przeczytalam go a potem nabrala rozglosu i juz bokami wychodzi i niechce zeby to samo spotkalo szeptem^^ Pozdrawiam wszystkich zachwyconych ta ksiazka:*
joanna152 lipiec 8th, 2010 10:05 po południu +0100
Ja też dopiero co przeczytałam szeptem (za jednym tchem oczywiście :) ) i nie będę go porónywać do zmierzchu, bo obie książki wydają mi się zupełnie różne, to całkiem inne historie. szeptem baaardzo mi się spodobała, a zwłaszcza postać Patcha i jego relacje z Norą :] Szkoda, że jest taka krótka! A znacie może inne książki, które przypominają szeptem i zmierzch? bo tylko te dwie są do siebie porównywane .. może ktoś zna coś równie dobrego? Pozdrawiam wszystkich zakochanych w szeptem :*
jasne, swietna ksiazka, patch niesamowity. tylko bedzie szkoda jak sie rozniesie. beda teksty typu: ooch ale patch jest cudowny, kocham go , chcialabym miec takiego chlopaka itp. jak po zmierzchu,.... mam nadzieje ze z ta ksiazka bedzie inaczej i nie zostnaie tak przerobiona na wszystkie strony jak zmierzch:)
BlackButterfly lipiec 4th, 2010 7:52 po południu +0100
Zakochałam się. <3
Lubię w tej ksiażce to, że jak ja czytałam, to nie poczułam takiej słodkości, mdłego romantyzmu, że tak powiem (nie wiem, jak to opisać), gdy czytałam ''Zmierzch''. Nigdy nie lubiłam Edwarda, bo jest ... (hmm, przemilczę. -.-). Ta Ksiażka ma w sobie coś takiego porażajacego, magicznego. <3, że sie w Niej zakochałam. Nie mogę się doczekać kolejnej części!
Patch bardzo mi kogoś przypomina. No cóż, to kolejny, mój 2 bohater z książek, w którym się zakochałam. <3
Jednym słowem - cudo!
mam ta książkę od paru dni ... kupiłam ja , bo zainteresował mnie opis , a lubię książki o tematyce fantastycznej : D
zakochałam sie w tej książce , popieram komentarze koleżanek , jest zajebista ! i oczywiście o niebo lepsza od sagi zmierzchu : ***
Patch jest bardzo tajemnicza osobowością i to najbardzej mi się w nim podoba , jest upadłym aniołem , robi się coraz ciekawiej i do tego jeszcze zakochuje sie w Norze , normalnej szesnastoletniej śmiertelniczce która chodzi do ogulniaka : D
to jest świetne . XD
ps : serio bd 2 cześć ?
jaki bd tytuł prosze was o odpowiedz < 333333333
Szeptem to najlepsza książka jaką czytałam <33333 Przebija Zmierzch w 100 procentach < 3 Już nie mogę sie doczekać drugiej części <3 Umrę do tego listopada noo! :D A Patch ! < 333333 Ideaał ;** ;D Uwielbiam goo ;* Nore także bardzo polubiłam ; ) Jednym słowem Szeptem to najlepsza ksiązka <3 Myślałam, ze nie będzie lepszej książki od Zmierzchu, ale jednak! Szeptem przebija Zmierzch ;D
genialna, cudowna książka!
jak na debiut p.Becc`i to bardzo, bardzo udany
czekam na `Crescendo`!
co do porównań do `zmierzchu` to ja osobiście wolę `Szeptem` !
i mnie to akurat cieszy, że nie ma filmowej adaptacji (ja mam własny film, wyobrażenia czytając książkę). ;)
Według mnie: możemy się nacieszyć książką w swoim gronie (na tej stronce). W końcu to my jako `pierwsze` przeczytałyśmy tę książkę, która z pewnością będzie równie sławna co zmierzch, harry potter- co mnie nie cieszy (pełno tych fanów od razu się znajdzie i `wielkich znawców` ).
no więc takie jest moje zdanie na temat popularności książek, uważacie podobnie?
p.s z nie cierpliwością czekam na Audio i wywiady z p.Filtzpatric ;)
za-je-bis-te. serio. jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam, a tych było naprawde sporo. oj ten Patch.. cud miód i orzeszki -^^- yay! [chyba zacznę grać w bilard]
punkbitch czerwiec 6th, 2010 8:52 przed południem +0100
to chyba jedyna książka jaką kiedykolwiek przeczytałam XDDD (oprócz lektur) haha wciągnęła mnie nie powiem. czegoś jej jednak brakowało, czegoś bardziej oryginalszego i zaskakującego ^^ ale nawet śmieszna była czasami... szczególnie powalały mnie teksty Vee omg XD i Patcha "Aniele..." nie wiem czemu ale skojarzył mi się z emo LOL XDDDDDDD wysoki, ciemne włosy i oczy, ubierał się na czarno no emo XDDD hahahahahahah mój ideał *.* <333333333 jak myślicie kto go zagra?;> macie jakieś propozycje?;D
Naprade mi sie podobala. Na poczatku stwierdzilam ze troche za bardzo horror i wogole.. Ale po przeczytaniu calej - nie jest zle ;p
A do Zmierzchu nie ma co ukrywac jest podobna.. i te lekcje biologi, i Nora tez z zachowania jest podobna do Belli. Jak dla mnie Zmierzch jest lepszy , chociaz Szeptem tez niczego nie brakuje .
peerless kwiecień 30th, 2010 1:29 po południu +0100
Hej wszystkim! Jestem pod ogromnym urokiem tej książki! Ta historia jest bardzo podobna do innych a zarazem diametralnie się różni! Jest wyjątkowa na swój sposób! Właśnie parę godzin temu skończyłam ją czytać i już żałuje że na następną część trzeba tak długo czekać! Jestem miłośniczką książek i śmiało mogę powiedzieć że "Szeptem" to jedna z najlepszych książek jaką czytałam! Pozdrawiam wszystkich czytelników i mam nadzieję "do zobaczenia" na stronie bo pewnie za niedługo będzie baaaaardzo oblegana! Ja książkę na pewno będę polecać! Buziaki! ;*
.weronika. kwiecień 12th, 2010 5:37 po południu +0100
Ja w ogóle nie rozumiem jak można porównywać tę książkę do "Zmierzchu", naprawdę! Ok, może siedli razem na lekcji biologi, ale nic poza tym!
A Patch, cóż tajemniczy, przystojny, momentami przerażający, której by się nie podobał x)
martyxxa kwiecień 9th, 2010 8:42 po południu +0100
ta książka naprawdę mnie wciągnęła i nie mogłam się od niej oderwać, nie reagowałam, na nic byłam skupiona na świecie upadłych aniołów i wszystkiego co dzieje się w książce to NAJLEPSZA książka jaką w życiu przeczytałam i myślę że "zmierzch" lub inne książki tego typu nie mają z nią szans cierpliwie czekam na KONTYNUACJE, a możne nawet film
Serdecznie pozdrawiam autorkę i wszystkie fanki PATCH'A, oraz czytelników tej cudownej książki
POZDROWIENIA
agatka1081 marzec 19th, 2010 4:10 po południu +0100
Dostałam, książkę od kolegi, któremu bardzo dziękuję już kolejny raz:). Wciągnęła mnie tak, że nie mogłam się oderwać póki nie skończyłam. Patch po prostu mnie oczarował, natomiast do Nory mam mieszane uczucia. Bardzo spodobała mi się okładka "Szeptem", naprawdę nie rozumiem jak można ją porównywać do okładki "Zmierzch". Autorce mogę pogratulować pomysłowości, co do aniołów, tym bardziej, że teraz powstają książki o wampirach że tak powiem "na siłę". To tyle, z mojej strony, książkę bardzo polecam, naprawdę wyjątkowa i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
UpadłY...AnioŁ marzec 12th, 2010 6:20 po południu +0100
Przeczytałam.... nie myślałam, że pojawi się coś co może dorównac ,,Zmierzchowi"...
ale jednak się myliłam ;)
i to zakończenie po prostu jeden wielki szok;)
ja chcę już kolejnej części i ekranizacji ,,Szeptem"...
chociaż książka i tak będzie dużo lepsza ;)
love szept marzec 8th, 2010 9:35 po południu +0100
Książka genialna,jestem zachwycona.Ogólnie nie mogłam się od niej odciągnać...jestem ciekawa co bedzię w Crescendo(glośniej)i mam również nadzieję, że zrobią film:P
Miłość Patcha i Nory jest niesamowita, sama chciałabym się kiedyś tak zakochać...marzenia:*
Głównie to tą książkę kupiłam z powodu mojej kumpeli, która ostatnio ją kupiła i z braku laku poszłam do EMPiKu i ją kupiłam - najbardziej podobała mi się okładka, trzeba przyznać, że jest świetna i przyciąga spojrzenie.
Zalatuje 'Zmierzchem co prawda (podobnie jak seria 'Dom Nocy), z tymże autorka zmieniła wampiry, na anioły. I to upadłe, co było bardzo trafne, bo to mało poruszany temat. Brakowało mi ogólnie czegoś jeszcze o aniołach, bo to jak dla mnie, niezły temat.
Akcja? Była. Te wątki kryminalne były ciekawie napisane, wciągały.
Bohaterowie? Cóż, nie przepadam za Norą. Jest... asertywna i taka... trochę egoistyczna. Patcha sobie kompletnie inaczej wyobrażałam, ale trzeba przyznać, ze intryguje.
Jeśli miałam przyznać tej książce gwiazdki, to dałaby, * * * i pół na * * * * *.
agattkkaaa marzec 3rd, 2010 4:49 po południu +0100
mnie książka po prostu powaliła na kolana, z trudem odciągnęłam się od nie tylko po to, by przedłużyć przyjemność czytania... Nie jest to książka dla wszystkich, ja nie mogę przestać o niej myśleć
Właśnie skończyłam czytać "Szeptem". Niestety muszę przyznać otwarcie, że książka ta wywołała u mnie w większej mierze uczucia jałowe, aniżeli aprobatę (szkoda).
Sięgając po nią, kierowałam się odczuciami związanymi z tematyką angeologiczną, która niewątpliwie potrafi wywołać pozytywne skojarzenia. I nie chodzi tu bynajmniej o to, ze anioły muszą być dobre.
Główny bohater Patch jest postacią skonstruowaną przyzwoicie, choć nie mogę powiedzieć, że rzucił mnie na kolana. Jego atutem jest cięty język i "kosmaty" humor, który nadaje często sytuacjom charakter wesołej pikanterii. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej mi się wydawało, że autorka tworzy coś na siłę, nienaturalnie i (pozwolę sobie na takie subiektywne zdanie) z pośpiechem.
Głowna postać kobieca Nora odpychała od siebie po każdej wypowiedzi. Jej nijakość i płytkość tylko podkreśla moją wcześniejszą wypowiedź, że autorka nie zdążyła wszystkiego dobrze przemyśleć (być może nie z własnej winy, w końcu wydawcy mogą bezustannie ponaglać, a żyć za coś trzeba). Nie zmienia to jednak faktu, że naszej Norze brak osobowości.
Nie ukrywajmy, że lepiej czytało się, gdy w wydarzeniach uczestniczył Patch - czyli bardziej już wyrazista postać.
Oczywiście "Szeptem" jak wszystko ma swoje dobre i złe strony.
Pierwsza dobra strona to okładka. Ale nie wiadomo ile w tym jest zasługi pani Fitzpatrick. Jest to plus dla rozpowszechnienia utworu i z mojej strony wielki ukłon w stronę wydawców (w końcu to okładka jako pierwsza przyciąga nasz wzrok).
Kolejna dobra rzecz to tytuł. Tajemniczy i zachęcający - zarówno w języku angielskim jak i polskim. Aż chce się wiedzieć, co takiego trzeba mówić szeptem.
Początek książki jest skonstruowany znakomicie. Pani Becca uchyla nam rąbka tajemnicy, po czym szybko zmienia akcję na coś zupełnie innego. Który czytelnik jest się w stanie oderwać?
Akcja jest dynamiczna i trzyma w napięciu, jednak jak dla mnie książka jest zdecydowanie zbyt chaotyczna. Momentami aż się prosi o wyjaśnienie a autorka pozostawia nas pustką w głowie i własnymi wymysłami. To nie jest zbyt przyjemne uczucie. Można je porównać z lekkim niedosytem, jak patrzenie na lody przez szybę oraz z szybką jazdą samochodem, kiedy obrazy za oknem się rozmazują i uciekają tak, że nie da się do nich powrócić.
Naciągane były także tematy "seksualne". Za wszelką cenę autorka chciała do nich powracać, a ja pytam: po co? Wcale nie trzeba było wszystkiego sprowadzać do tego "co pod ubrankiem". Sceny intymne (wliczam w nie każde zbliżenie głównych bohaterów) były na swój sposób często (nie zawsze) pozbawione tej niepowtarzalnej magii... tego ulotnego klimatu.
Na koniec, tej długiej już wypowiedzi, chciałam tylko dodać, że i tak gratuluję autorce. Wytrwałam z nią do końca (choć koniec, który cały czas miałam nadzieję, jakoś uratuje resztę, doprowadził jedynie do druzgocącego upadku). Bardzo lekko przechodziłam kolejne rozdziały, często z uśmiechem na twarzy.
"Szeptem" daleko do arcydzieła, ale jest to książka idealna na wolne popołudnie. Zabija nudę i szybko pozera czas.
Poszłam dzisiaj do empiku szukając książki, którą mogłabym zając sobie wieczór. Zgarnęłam "szeptem" nawet bez czytania opisu z tyłu, tylko jakąś wybiórczą kartkę ze środka. Bo okładka była ładna. Wiem, wiem, tak wyboru się nie dokonuje.
Już w tramwaju, kiedy zaczęłam ją wertować, przeżyłam ciężki zawód. polecany przez: "popcorn", "dziewczyna". Nie ma co, poezyja wysoka. Brakowało jeszcze "faktu".
Pierwsza strona. Druga. Lekcja biologii?! Czemu doszukuję się w kółko nowych analogii do "zmierzchu", którego, nie oszukujmy się, nie trawię? No mniejsza, brnęłam dalej.
Dziesięć kartek później miałam wrażenie, że czytam fanowską fikcję wydrukowaną żywcem z jakiegoś bloga z opowiadaniami. Język bynajmniej nie rzuca na kolana, ale może to kwestia tłumaczenia.
Ta lektura miała dwa mocne punkty:
* akcję - przeleciałam przez całą historię jak burza, wciąga i mimo wszystkich mankamentów cały czas trzyma w napięciu. Historia o aniołach do gustu mi przypadła
* głównego bohatera - Patch, chociaż niestety (syndrom każdego głównego bohatera płci męskiej?) jest idealny, nie jest przesłodzoną postacią. Jego złośliwostki i cięty język akurat mi się podobały.
Co do mankamentów, poza tymi niechcianymi analogiami i beznadziejnym językiem: Nora i jej charakter, była totalnie bezwolna, nieasertywna i... nijaka.
a, i ostatnie. ZAKOŃCZENIE. Rozłożyło mnie na łopatki i, niestety, zepsuło całe, dosyć pozytywne, wrażenie. Tak, świetnie, happy end, tylko, że aniołowie są chyba nieśmiertelni? Romantycznie, romantycznie, poświęcił się dla niej. Miałam nadzieję, że jednak znajdzie się inna droga pozostania człowiekiem. A tak... Nora się zestarzeje, będzie miała zmarszczki, zmaleje, będzie chodzić z balkonikiem... A nad nią będzie fruwał i błyszczał jej wiecznie młody chłopak-anioł. Nie tędy droga? Ach, gdybym się myliła co do ostatniego, proszę mnie poprawić.
Reasumując: książka fajna, wciągająca, ale zakończenie zepsuło wszystko. A, i tłumaczenie tytułu to jakaś pomyłka. Gdyby zostawić "hush hush" w oryginale, byłoby lepiej.
Tak,rozpisałaś się,ale skoro oceniasz już język jakiejś książki,w tym przypadku "Szeptem",to warto abyś popracowała również nad własną ortografią (tytuły książek piszemy z wielkiej litery, literówki: zając->zająć,poezyja-poezja). To tak na przyszłość. Skoro oglądałaś okładkę,to wypadało również spojrzeć na tył książki,może wtedy prędzej zobaczyłabyś loga gazet,które tak Tobie nie odpowiadają. Patch nie jest postacią idealną (przynajmniej wg mnie),a porównywanie Szeptem do Zmierzchu jest w tym momencie niepotrzebne,gdyż obie książki są całkowicie różnej treści (dziwne,że tak dobrze pamiętasz sceny ze znienawidzonego Zmierzchu).
I wreszcie: Twoje 'gdybanie' na temat przyszłości bohaterów jest jak narazie bezcelowe,ponieważ w listopadzie ukazuje się kolejna część,pt: "Crescendo",w której wszystko może potoczyć się zupełnie inaczej.
Patch jest po prostu boski .! Zaczęłam czytać `Szeptem` około 22 to skończyłam dokładnie o 3.09 (taa , w nocy xD) . I zaczęłam drugi raz czytać :D Nie mogę się doczekać drugiej części ;]
Kocham tą książkę. ;DD Ma w sobie wszystko co lubie w książkach. Romans, przygoda fantastyka... thiller. ^^ Bardzo duzo czytam, i wiele ksiażek przeczytałam. Mam ręke do wybierania ksiazek bo kazda jest super ale ta, bedzie zaraz po " Tygrysim księżycu" i "mrocznym sekrecie" ;) Mam pytanie ; Bedzie 2 cześć Szeptem ?
Pierwszą rzeczą, która przyciągnęła mnie do tej książki zdecydowanie jest okładka. Cudowna, prawda? Cóż, najlepsza z jaką się spotkałam. Potem opis. Postanowiłam zaryzykować i kupiłam Szeptem. Wzbraniałam się nieco przed przeczytaniem, bo miałam sporo innych rzeczy na głowie. Ale aż słyszałam, jak mnie nawołuje i wymiękłam. Jak tylko dorwałam je w swoje łapki - dosłownie pochłonęłam za jednym razem. Tak strasznie mnie wciągnęła ta książka, że zupełnie przestałam zwracać uwagę na otaczającą mnie rzeczywistość. Czytałam, czytałam, czytałam i jednocześnie przenosiłam się do tego wspaniałego świata. Tak mnie urzekła ta książka, że gdy skończyłam... zaczęłam czytać ją drugi raz. I nie mniej byłam zachwycona. A wręcz przeciwnie. Strasznie mi się podobała. To chyba jedna taka książka z niewielu, które całkowicie mnie zaczarowały. Czytało się cudownie, płynnie, szybko... Coś wspaniałego. A Patch? Patch to ideał, o jakim poniekąd marzę. Bardzo przyjemnie czytało mi się wątki z nim związane i gdy kończył się jeden, marzyłam tylko, żeby drugi zaczął się jak najszybciej. Jedyną wadą tej książki jest to, że zbyt szybko się kończy. :)
Jest to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałam!!! Baaardzo mi się podobała i nie mogę się doczekać następnej części!!!Czytając tą książkę bardzo mnie wciągnęła , po prostu zapomniałam o otaczającej mnie rzeczywistości , i nie mogłam się oderwać ;) Bardzo gorąco POLECAM wszystkim !!!
=)
Książkę dostałam od męża - wymiana za grę :) (taki nasz mały układ). Przeczytałam ją z zapartym tchem, choć niestety musiałam rozłożyć na dwa dni. Wciągnęła mnie niesamowicie i nagle koniec strasznie byłam z tego faktu niepocieszona i chciałam jeszcze. Nie mogę się doczekań kolejnej części i szkoda że wydana będzie ona za prawie rok :(
Co do porównania z Sagą Zmierzchu to wydaje mi się że książki są jednakowo ciekawe (choć skłaniam się bardziej do Szeptem). Sagę przeczytałam 3 razy bo tak mnie wciągnęła, Szeptem jak narazie przeczytałam 1 i wiem że z wielką checią i magnetyzmem przeczytam poraz kolejny.
Co do ekranizacji to jeśli się za nią wezmą mam nadzieję że jej "nie spartolą" jak Zmierzchu i Księżyca w nowiu bo oglądanie tych filmów w kinie było dla mnie katorgą - szczególnie tego drugiego.
Pozdrowionka :)
Od jak dawna słyszę, że mężczyźni to nieczułe istoty, nie wiedzące jak wygląda książka? Pan, który pisał przede mną jest genialnym zaprzeczeniem.
Dodatkowo się mówi, że to babska literatura- bzdura! Ta książka trafia do wielu osób i płeć nie jest tu żadnym wyznacznikiem, na szczęście.
Jeśli zaś chodzi o książkę:
Podobnie jak wiele osób przede mną, książkę kupiłam przez przypadek. Weszłam do Empiku, zupełnie bez celu. Szukanie czegoś ciekawego do czytania to moje hobby, przyznam, że rzadko zdarza mi się znaleźć coś interesującego. Kupiłam jakąś kontynuację książki i wychodząc z księgarni, na wołanie znajomych mój wzrok przykuła okładka "Szeptem". Była tak "zabunkrowana", jak to mówi moja koleżanka, że naprawdę ciężko było ją dostrzec, jednak jakaś siła mnie do niej przyciągnęła :) Wiem co się mówi: nie ocenia się książki po okładce. Jednak w tym wypadku głównie ona zadziałała. Nie jestem fanką aniołów, naprawdę. Ale to zdjęcie ma duszę! Nie czytając nawet opisu książki (co było bardzo ryzykowne, jestem wybredna w tych sprawach), kupiłam ją wbrew wszelkiemu rozsądkowi, ostatnie 40zł z portfela :P
Powieść przeleżała kilka dni w reklamówce, kompletnie o niej zapomniałam. Zdesperowana brakiem lektury, w końcu sięgnęłam po zapomnianą książkę. I to był strzał w dziesiątkę! Nie będę oryginalna mówiąc, że przeczytałam ją jednym tchem, co nie było mądre, gdyż akurat zaczynała mi się sesja. Jak tylko skończyłam ją raz czytać, zaczęłam drugi. To jest jak nałóg, niesamowicie wciągające.
Wartka akcja, genialnie zarysowane postaci i tajemnica. Jedyna rzecz, która naprawdę mnie w życiu kręci to tajemnica! Magnetyzm, wręcz namacalnie odczuwałam humory bohaterów, coś co nigdy mi się nie zdarzyło! :) Gratuluję stworzenia historii aż tak wkręcającej.
Opisuję wrażenia po powieści, a tu miało być o Patch'u :) Nie nazwę go ideałem, nikt nim nie jest. Jednak wizerunek "złego chłopca", magnetyzmu, tajmniczości, zmieszanej wręcz z obsesją na punkcie Nory, sprawia, że czuję zazdrość! Ciekawi mnie jakie będzie jego prawdziwe imię :)
Co do porównania ze Zmierzchem- bez niego się nie obędzie, choć sama uważam, że nie powinno się porównywać tych historii. Są podobne, a zarazem tak różne. Można wyliczać, ale jak zawsze znajdą się osoby opowiadające się za lub przeciw, dlatego też nie pokuszę się o coś takiego :P Jedno co mogę powiedzieć, po "Zmierzchu" czułam pewien niedosyt, zaś "Szeptem" wywołuje we mnie wręcz wampirze pragnienie: jeszcze, jeszcze... :D
Fajnie, że kogoś interesowało moje zdanie, dziękuję za uwagę :)
Przeczytałem "Szeptem" jednym tchem. Odkąd pojawiła się na rynku czekałem aż dostanę ją w swoje ręce. Niestety długo nie mogłem się do niej zabrać ale jak już zacząłem to przez parę godzin od niej nie odszedłem. Jedna z najlepszych książek jakie czytałem, postacie bardzo wyraziste, fabuła ciekawa ale co będę wypisywał. Jedynym problemem jest to że za szybko się kończy. Bardzo polecam wszystkim czytelnikom.
aniusiaczek92 luty 8th, 2010 4:44 po południu +0100
Kocham, Kocham i jeszcze raz Kocham tę książkę :* Jest cudowna ! Nie mogę doczekać się kolejnej części. Nora i Patch są rewelacyjny. Czemu ona jest taka krótka :P Przeczytałam ją już 2x i na tym na pewno nie poprzestanę :D
Divalecorvo, wątpię żeby ktokolwiek na świecie emanował magnetyzmem w podobnym stopniu ;) Chyba że dałoby się Ala Pacino odmłodzić do 16 roku życia, bo mimo wieku ma w sobie jakiś taki demoniczny urok.
Vee mimo wszystko wprowadzała rzeczywisty nastrój liceum, gdzie w zasadzie dziewczyny to głównie jeszcze trzpiotki. -Puk puk. -Kto tam? -Zeberka...
I pomyśleć, że na takie książki natrafia się przypadkiem...
moim zdaniem porownywac to tu jest co. i mysle ze dlatego wiekrzosc osób porownuje zmierzch do szeptem bo obie sa teraz najleprzymi ksiazkami na swiecie chociaz jak dla mnie to najleprzy jest szeptem;p
Wg mnie nie ma co porównywać Zmierzchu do Szeptem bo to zupęłnie dwie inne historie. Nie lubię tego porównywania, tak samo jak kiedyś porównywali Zmierzch do HP, a co ma jedno do drugiego, poza tym, że zaliczało się do bestsellerów.
myshya, uważam że do takich produkcji raczej powinno się brać naprawdę mało znanych aktorów lub osoby wkraczające na ścieżkę aktorstwa. Nie chciałabym widzieć w takiej produkcji jakichś sław, chyba że do roli starszych, no ale w tej książce akurat starsi brali mały udział.
Co do Vee, wkurzała mnie strasznie jak zachowywała się jak głupiutka nastolatka w momentach gdy pakowała Nore w problemy, ale ogólnie za charakter i podejście do wielu spraw ją uwielbiam ;) a już w szczególności jej teksty sprawiły, że odbierałam ją mega pozytywnie. W szczególności tekst z jeleniem.
"- O kurde. Kurdekurdekurde. Potrąciłaś jelenia? Nic się nie stało? Może to był Bambi."
i
"-Do jasnej ciasnej! Nie chcesz odpowiedzieć. Jeleń pewnie utkwił między reflektorami. Jeździsz z nim na przodzie jak z pługiem śnieżnym, tak?"
petch był cudny poprostu chłopak moich marzen i mysle ze wiekszosci dziewczyn tez. a jezeli chodzi o poruwnanie zmierzchu to szeptem to szeptem jest 100 razy leprze nic nie przebije tej ks o ile jej kolejne czesci
boze ta ksiazka jest boska. przeczytałam ja juz 2 raz i nadal chce jescze. mam nadzieje ze 2 cz bd tak samo albo jeszcze bardziej ekscytujaca. a w głuwnuch bohaterach siwe zakochałam. ktos wie kiedy bd 2 cz i czy bd film???
Ja właśnie kupiłam książkę ze względu na okładkę. Mam "fioła" na punkcie Aniołów i wprost nie mogłam się oprzeć. Zastanawiam się czy nie została przypadkiem zaklęta, bo otworzyłam ją już w samochodzie, a potem poleciało... Odliczałam minuty do końca pracy żeby wreszcie wrócić do lektury.
Chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że Patch był elektryzujący... Szczególnie, że sama mam słabość do takich "typów".
Nie wypowiem się na temat porównania do Wampirów. "Zmierzch" już 3 miesiące leży w szufladzie i nie mogę się jakoś zebrać do czytania.
A lekko odbijając, zastanawiałam się dzisiaj czy zrobią ekranizację. Jeśli tak, przeszukiwałam w myślach kto mógłby zagrać głównego bohatera. I chyba nikt z aktualnie znanej puli aktorów mniejszych i większych do niego nie pasuje. Ani trochę...
administrator luty 2nd, 2010 11:31 przed południem +0100
Rozumiem, że anioły powoli wychodzą na prowadzenie;) A jeśli chodzi o postaci: co sądzicie o Vee? Według mnie, bez niej "Szeptem" byłoby za bardzo napuszone...
Vee jest trochę naiwna i śmieszna,ale da się ją lubić. Bez niej z pewnością byłoby nudniej,bo to ona przyczyniła się do większości intrygujących sytuacji :)
Nie odkryję Ameryki,jeśli powiem,że jest to jedna z najlepszych książek,jakie miałam okazję czytać. "Zmierzch" się przy tym może schować. Tak jak inni,przeczytałam tą książkę w ciągu kilku godzin i kiedy skończyłam to poczułam się lepiej (kiedy musiałam się od niej oderwać,żeby zająć się codziennymi obowiązkami,to robiłam wszystko bardzo szybko,byle wrócić do czytania). Książkę oczywiście kupiłam,bo takie cudo musiało sie znaleźć w mojej biblioteczce.
Jeśli chodzi o Patcha,to po prostu go uwielbiam!
Za każdym razem,gdy pojawiał się w książce,to dostawałam gęsiej skórki...Cóż więcej mogę dodać. Z niecierpliwością czekam na kontynuację ;)
Olka.B styczeń 30th, 2010 11:36 przed południem +0100
Kiedy zaczęłam, nie mogłam się juz od niej oderwac. Czytalam bez przerwy od 18 do 2 w nocy.Czytałam podobną z trylogii Dary Anioła ale ta jest tak wciągająca, ze nawet szkoda mi było czasu zobaczyc ktora jest godzina! Książka w moim klimacie- fantasy, romans. Nie moge się doczeka kolejnej części( wiadomo kiedy będzie?)
Isabelle styczeń 28th, 2010 11:33 po południu +0100
Właśnie skończyłam czytać i jestem zachwycona . Bardzo przypadła mi do gustu . Od kilku dni szukałam książki , aby jakoś spożytkować swój czas wolny w ferie i trawiłam na Szeptem . Opis bardzo mnie zaciekawił , więc postanowiłam ją przeczytać i był to strzał w 10 . Przeczytałam ją w jeden wieczór . Patch zaintrygował mnie . swoja tajemniczością , nie dziwie się Norze [ nie wiem jak się odmienia ] że nie mogła się mu oprzeć . Inteligentny , dowcipny , tajemniczy , przystojny , jak dla mnie ideał. ;] Już nie mogę się doczekać drugiej części . Tylko szkoda że tak długo będę musiała czekać , ale na pewno będzie warto .
wiedzminKA styczeń 26th, 2010 11:58 przed południem +0100
Właśnie skończyłam (po raz drugi z resztą) lekturę "Szeptu" no i co tu dużo mówić... jestem zachwycona. Książka jest naprawdę rewelacyjna a bohaterowie...hmm... urzekający. Załamuje mnie lekko fakt że na kontynuację muszę tak długo czekać, ale n a pewno warto więc uzbrajam się w cierpliwość :) Co do Patcha, no cóż nie dość że przystojny to jeszcze inteligentny i zabawny :) można by pomyśleć że jest to ideał faceta. hah nastolatką już nie jestem ale jego postać naprawdę intryguje i w sumie tworzy klimat tej książki. Brawa dla autorki za stworzenie tak ciekawych i całkowicie innych postaci od tego wszystkiego co już było !
Czarlajna styczeń 23rd, 2010 7:06 po południu +0100
O ile mnie pamięć nie zawodzi, nazwa jest raczej włoska niż angielska :P
A Forte (niemiłosiernie kojarzy mi się ze szkolnym zespołem wokalnym XD) i zostawanie przy dwóch częściach? Zależy jak potoczą się wydarzenia w dwójce, na dobrą sprawę im dalej, tym mniej pomysłów,a im mniej pomysłów tym większa nuda dosięga czytelnika.
No i czy wszystko musi być schematyczne? Trzy albo więcej? Dylogia też ma swoje brzmienie :D
Divalecorvo styczeń 22nd, 2010 12:22 po południu +0100
Mi by nie przeszkadzalo, gdyby zostawili angielska nazwe. Tym bardziej ze jak ktos juz wspomnial, jest uzywana ogolnie w swiecie.
No i uwazam ze byloby super, gdyby autorka napisala 3 czesc. Bo seria majaca 2 czesci to tak.. wydaje sie nie pelne, trylogia juz lepiej brzmi ;)
Poza tym tytul "Forte" jakos przypadl mi do gustu, ciekawe czy autorka tez "podaza" tym tokiem myslenia.
Książka super, nie sposób się od niej oderwać.
Bardzo się cieszę że powstanie kontynuacja, tylko że trzeba czekać prawie rok :///
Co do tłumaczenia Crescendo, też bym wolała żeby powstał jakiś polski odpowiednik tego słowa zamiast pozostawiać crescendo, bo nie pasuje mi jakoś do takiej książki.
pzdr
PS> skąd info o 3 części? Na stronie autorki jest wzmianka tylko o 2 części.
hejka=>
Ja musze sie przyznac ze szeptem przeczytalam juz jakis czas temu bo w maju tego roku i bardzo zaluje ze nie trafilam na nia wczesniej. Ominela mnie cala impreza urodzinowa i zabawa z kuzynka bo pojechalam do sklepu i w rece wpadla mi ksiazka o ktorej zakupie myslalam juz wczesniej:) Gdy zaczelam czytac nie moglam przestac, siedzialam i czytalam, jadlam tylko jak mi mama jakies ciasto pod nos przyniosla^^ jeszcze nigdy nie czytalam czegos rownie niesamowitego i wciagajacego, przyjemnego i trzymajacego w napieciu^^ Ksiazka jest niesamowita i nie moge sie doczekac 2 czesci... Polecam ja kazdemu z kim rozmawiam o ksiazkach, jednoczesnie niechce aby zaczelo sie o niej mowic tak jak o zmierzchu. Przeczytalam go a potem nabrala rozglosu i juz bokami wychodzi i niechce zeby to samo spotkalo szeptem^^ Pozdrawiam wszystkich zachwyconych ta ksiazka:*
:]
Ja też dopiero co przeczytałam szeptem (za jednym tchem oczywiście :) ) i nie będę go porónywać do zmierzchu, bo obie książki wydają mi się zupełnie różne, to całkiem inne historie. szeptem baaardzo mi się spodobała, a zwłaszcza postać Patcha i jego relacje z Norą :] Szkoda, że jest taka krótka! A znacie może inne książki, które przypominają szeptem i zmierzch? bo tylko te dwie są do siebie porównywane .. może ktoś zna coś równie dobrego? Pozdrawiam wszystkich zakochanych w szeptem :*
<3
jasne, swietna ksiazka, patch niesamowity. tylko bedzie szkoda jak sie rozniesie. beda teksty typu: ooch ale patch jest cudowny, kocham go , chcialabym miec takiego chlopaka itp. jak po zmierzchu,.... mam nadzieje ze z ta ksiazka bedzie inaczej i nie zostnaie tak przerobiona na wszystkie strony jak zmierzch:)
Zakochałam się. <3 Lubię w
Zakochałam się. <3
Lubię w tej ksiażce to, że jak ja czytałam, to nie poczułam takiej słodkości, mdłego romantyzmu, że tak powiem (nie wiem, jak to opisać), gdy czytałam ''Zmierzch''. Nigdy nie lubiłam Edwarda, bo jest ... (hmm, przemilczę. -.-). Ta Ksiażka ma w sobie coś takiego porażajacego, magicznego. <3, że sie w Niej zakochałam. Nie mogę się doczekać kolejnej części!
Patch bardzo mi kogoś przypomina. No cóż, to kolejny, mój 2 bohater z książek, w którym się zakochałam. <3
Jednym słowem - cudo!
siemka : *
mam ta książkę od paru dni ... kupiłam ja , bo zainteresował mnie opis , a lubię książki o tematyce fantastycznej : D
zakochałam sie w tej książce , popieram komentarze koleżanek , jest zajebista ! i oczywiście o niebo lepsza od sagi zmierzchu : ***
Patch jest bardzo tajemnicza osobowością i to najbardzej mi się w nim podoba , jest upadłym aniołem , robi się coraz ciekawiej i do tego jeszcze zakochuje sie w Norze , normalnej szesnastoletniej śmiertelniczce która chodzi do ogulniaka : D
to jest świetne . XD
ps : serio bd 2 cześć ?
jaki bd tytuł prosze was o odpowiedz < 333333333
<3
Szeptem to najlepsza książka jaką czytałam <33333 Przebija Zmierzch w 100 procentach < 3 Już nie mogę sie doczekać drugiej części <3 Umrę do tego listopada noo! :D A Patch ! < 333333 Ideaał ;** ;D Uwielbiam goo ;* Nore także bardzo polubiłam ; ) Jednym słowem Szeptem to najlepsza ksiązka <3 Myślałam, ze nie będzie lepszej książki od Zmierzchu, ale jednak! Szeptem przebija Zmierzch ;D
szeptem a zmierzch
genialna, cudowna książka!
jak na debiut p.Becc`i to bardzo, bardzo udany
czekam na `Crescendo`!
co do porównań do `zmierzchu` to ja osobiście wolę `Szeptem` !
i mnie to akurat cieszy, że nie ma filmowej adaptacji (ja mam własny film, wyobrażenia czytając książkę). ;)
Według mnie: możemy się nacieszyć książką w swoim gronie (na tej stronce). W końcu to my jako `pierwsze` przeczytałyśmy tę książkę, która z pewnością będzie równie sławna co zmierzch, harry potter- co mnie nie cieszy (pełno tych fanów od razu się znajdzie i `wielkich znawców` ).
no więc takie jest moje zdanie na temat popularności książek, uważacie podobnie?
p.s z nie cierpliwością czekam na Audio i wywiady z p.Filtzpatric ;)
za-je-bis-te. serio. jedna z
za-je-bis-te. serio. jedna z lepszych książek, jakie przeczytałam, a tych było naprawde sporo. oj ten Patch.. cud miód i orzeszki -^^- yay! [chyba zacznę grać w bilard]
^^
to chyba jedyna książka jaką kiedykolwiek przeczytałam XDDD (oprócz lektur) haha wciągnęła mnie nie powiem. czegoś jej jednak brakowało, czegoś bardziej oryginalszego i zaskakującego ^^ ale nawet śmieszna była czasami... szczególnie powalały mnie teksty Vee omg XD i Patcha "Aniele..." nie wiem czemu ale skojarzył mi się z emo LOL XDDDDDDD wysoki, ciemne włosy i oczy, ubierał się na czarno no emo XDDD hahahahahahah mój ideał *.* <333333333 jak myślicie kto go zagra?;> macie jakieś propozycje?;D
Super ksiazka
Naprade mi sie podobala. Na poczatku stwierdzilam ze troche za bardzo horror i wogole.. Ale po przeczytaniu calej - nie jest zle ;p
A do Zmierzchu nie ma co ukrywac jest podobna.. i te lekcje biologi, i Nora tez z zachowania jest podobna do Belli. Jak dla mnie Zmierzch jest lepszy , chociaz Szeptem tez niczego nie brakuje .
Jestem pod urokiem książki..
Hej wszystkim! Jestem pod ogromnym urokiem tej książki! Ta historia jest bardzo podobna do innych a zarazem diametralnie się różni! Jest wyjątkowa na swój sposób! Właśnie parę godzin temu skończyłam ją czytać i już żałuje że na następną część trzeba tak długo czekać! Jestem miłośniczką książek i śmiało mogę powiedzieć że "Szeptem" to jedna z najlepszych książek jaką czytałam! Pozdrawiam wszystkich czytelników i mam nadzieję "do zobaczenia" na stronie bo pewnie za niedługo będzie baaaaardzo oblegana! Ja książkę na pewno będę polecać! Buziaki! ;*
Ja w ogóle nie rozumiem jak
Ja w ogóle nie rozumiem jak można porównywać tę książkę do "Zmierzchu", naprawdę! Ok, może siedli razem na lekcji biologi, ale nic poza tym!
A Patch, cóż tajemniczy, przystojny, momentami przerażający, której by się nie podobał x)
super
ta książka naprawdę mnie wciągnęła i nie mogłam się od niej oderwać, nie reagowałam, na nic byłam skupiona na świecie upadłych aniołów i wszystkiego co dzieje się w książce to NAJLEPSZA książka jaką w życiu przeczytałam i myślę że "zmierzch" lub inne książki tego typu nie mają z nią szans cierpliwie czekam na KONTYNUACJE, a możne nawet film
Serdecznie pozdrawiam autorkę i wszystkie fanki PATCH'A, oraz czytelników tej cudownej książki
POZDROWIENIA
Szeptem
Dostałam, książkę od kolegi, któremu bardzo dziękuję już kolejny raz:). Wciągnęła mnie tak, że nie mogłam się oderwać póki nie skończyłam. Patch po prostu mnie oczarował, natomiast do Nory mam mieszane uczucia. Bardzo spodobała mi się okładka "Szeptem", naprawdę nie rozumiem jak można ją porównywać do okładki "Zmierzch". Autorce mogę pogratulować pomysłowości, co do aniołów, tym bardziej, że teraz powstają książki o wampirach że tak powiem "na siłę". To tyle, z mojej strony, książkę bardzo polecam, naprawdę wyjątkowa i czekam z niecierpliwością na kolejną część.
Przeczytałam.... nie
Przeczytałam.... nie myślałam, że pojawi się coś co może dorównac ,,Zmierzchowi"...
ale jednak się myliłam ;)
i to zakończenie po prostu jeden wielki szok;)
ja chcę już kolejnej części i ekranizacji ,,Szeptem"...
chociaż książka i tak będzie dużo lepsza ;)
Hush, hush
Książka genialna,jestem zachwycona.Ogólnie nie mogłam się od niej odciągnać...jestem ciekawa co bedzię w Crescendo(glośniej)i mam również nadzieję, że zrobią film:P
Miłość Patcha i Nory jest niesamowita, sama chciałabym się kiedyś tak zakochać...marzenia:*
Co sądzę o 'Szeptem.
Głównie to tą książkę kupiłam z powodu mojej kumpeli, która ostatnio ją kupiła i z braku laku poszłam do EMPiKu i ją kupiłam - najbardziej podobała mi się okładka, trzeba przyznać, że jest świetna i przyciąga spojrzenie.
Zalatuje 'Zmierzchem co prawda (podobnie jak seria 'Dom Nocy), z tymże autorka zmieniła wampiry, na anioły. I to upadłe, co było bardzo trafne, bo to mało poruszany temat. Brakowało mi ogólnie czegoś jeszcze o aniołach, bo to jak dla mnie, niezły temat.
Akcja? Była. Te wątki kryminalne były ciekawie napisane, wciągały.
Bohaterowie? Cóż, nie przepadam za Norą. Jest... asertywna i taka... trochę egoistyczna. Patcha sobie kompletnie inaczej wyobrażałam, ale trzeba przyznać, ze intryguje.
Jeśli miałam przyznać tej książce gwiazdki, to dałaby, * * * i pół na * * * * *.
zauroczona...
mnie książka po prostu powaliła na kolana, z trudem odciągnęłam się od nie tylko po to, by przedłużyć przyjemność czytania... Nie jest to książka dla wszystkich, ja nie mogę przestać o niej myśleć
Przytłaczające poczucie klęski
Właśnie skończyłam czytać "Szeptem". Niestety muszę przyznać otwarcie, że książka ta wywołała u mnie w większej mierze uczucia jałowe, aniżeli aprobatę (szkoda).
Sięgając po nią, kierowałam się odczuciami związanymi z tematyką angeologiczną, która niewątpliwie potrafi wywołać pozytywne skojarzenia. I nie chodzi tu bynajmniej o to, ze anioły muszą być dobre.
Główny bohater Patch jest postacią skonstruowaną przyzwoicie, choć nie mogę powiedzieć, że rzucił mnie na kolana. Jego atutem jest cięty język i "kosmaty" humor, który nadaje często sytuacjom charakter wesołej pikanterii. Jednak im dłużej czytałam, tym bardziej mi się wydawało, że autorka tworzy coś na siłę, nienaturalnie i (pozwolę sobie na takie subiektywne zdanie) z pośpiechem.
Głowna postać kobieca Nora odpychała od siebie po każdej wypowiedzi. Jej nijakość i płytkość tylko podkreśla moją wcześniejszą wypowiedź, że autorka nie zdążyła wszystkiego dobrze przemyśleć (być może nie z własnej winy, w końcu wydawcy mogą bezustannie ponaglać, a żyć za coś trzeba). Nie zmienia to jednak faktu, że naszej Norze brak osobowości.
Nie ukrywajmy, że lepiej czytało się, gdy w wydarzeniach uczestniczył Patch - czyli bardziej już wyrazista postać.
Oczywiście "Szeptem" jak wszystko ma swoje dobre i złe strony.
Pierwsza dobra strona to okładka. Ale nie wiadomo ile w tym jest zasługi pani Fitzpatrick. Jest to plus dla rozpowszechnienia utworu i z mojej strony wielki ukłon w stronę wydawców (w końcu to okładka jako pierwsza przyciąga nasz wzrok).
Kolejna dobra rzecz to tytuł. Tajemniczy i zachęcający - zarówno w języku angielskim jak i polskim. Aż chce się wiedzieć, co takiego trzeba mówić szeptem.
Początek książki jest skonstruowany znakomicie. Pani Becca uchyla nam rąbka tajemnicy, po czym szybko zmienia akcję na coś zupełnie innego. Który czytelnik jest się w stanie oderwać?
Akcja jest dynamiczna i trzyma w napięciu, jednak jak dla mnie książka jest zdecydowanie zbyt chaotyczna. Momentami aż się prosi o wyjaśnienie a autorka pozostawia nas pustką w głowie i własnymi wymysłami. To nie jest zbyt przyjemne uczucie. Można je porównać z lekkim niedosytem, jak patrzenie na lody przez szybę oraz z szybką jazdą samochodem, kiedy obrazy za oknem się rozmazują i uciekają tak, że nie da się do nich powrócić.
Naciągane były także tematy "seksualne". Za wszelką cenę autorka chciała do nich powracać, a ja pytam: po co? Wcale nie trzeba było wszystkiego sprowadzać do tego "co pod ubrankiem". Sceny intymne (wliczam w nie każde zbliżenie głównych bohaterów) były na swój sposób często (nie zawsze) pozbawione tej niepowtarzalnej magii... tego ulotnego klimatu.
Na koniec, tej długiej już wypowiedzi, chciałam tylko dodać, że i tak gratuluję autorce. Wytrwałam z nią do końca (choć koniec, który cały czas miałam nadzieję, jakoś uratuje resztę, doprowadził jedynie do druzgocącego upadku). Bardzo lekko przechodziłam kolejne rozdziały, często z uśmiechem na twarzy.
"Szeptem" daleko do arcydzieła, ale jest to książka idealna na wolne popołudnie. Zabija nudę i szybko pozera czas.
Wypracowanie na temat.
Poszłam dzisiaj do empiku szukając książki, którą mogłabym zając sobie wieczór. Zgarnęłam "szeptem" nawet bez czytania opisu z tyłu, tylko jakąś wybiórczą kartkę ze środka. Bo okładka była ładna. Wiem, wiem, tak wyboru się nie dokonuje.
Już w tramwaju, kiedy zaczęłam ją wertować, przeżyłam ciężki zawód. polecany przez: "popcorn", "dziewczyna". Nie ma co, poezyja wysoka. Brakowało jeszcze "faktu".
Pierwsza strona. Druga. Lekcja biologii?! Czemu doszukuję się w kółko nowych analogii do "zmierzchu", którego, nie oszukujmy się, nie trawię? No mniejsza, brnęłam dalej.
Dziesięć kartek później miałam wrażenie, że czytam fanowską fikcję wydrukowaną żywcem z jakiegoś bloga z opowiadaniami. Język bynajmniej nie rzuca na kolana, ale może to kwestia tłumaczenia.
Ta lektura miała dwa mocne punkty:
* akcję - przeleciałam przez całą historię jak burza, wciąga i mimo wszystkich mankamentów cały czas trzyma w napięciu. Historia o aniołach do gustu mi przypadła
* głównego bohatera - Patch, chociaż niestety (syndrom każdego głównego bohatera płci męskiej?) jest idealny, nie jest przesłodzoną postacią. Jego złośliwostki i cięty język akurat mi się podobały.
Co do mankamentów, poza tymi niechcianymi analogiami i beznadziejnym językiem: Nora i jej charakter, była totalnie bezwolna, nieasertywna i... nijaka.
a, i ostatnie. ZAKOŃCZENIE. Rozłożyło mnie na łopatki i, niestety, zepsuło całe, dosyć pozytywne, wrażenie. Tak, świetnie, happy end, tylko, że aniołowie są chyba nieśmiertelni? Romantycznie, romantycznie, poświęcił się dla niej. Miałam nadzieję, że jednak znajdzie się inna droga pozostania człowiekiem. A tak... Nora się zestarzeje, będzie miała zmarszczki, zmaleje, będzie chodzić z balkonikiem... A nad nią będzie fruwał i błyszczał jej wiecznie młody chłopak-anioł. Nie tędy droga? Ach, gdybym się myliła co do ostatniego, proszę mnie poprawić.
Reasumując: książka fajna, wciągająca, ale zakończenie zepsuło wszystko. A, i tłumaczenie tytułu to jakaś pomyłka. Gdyby zostawić "hush hush" w oryginale, byłoby lepiej.
... cholera, ale się rozpisałam.
...
Tak,rozpisałaś się,ale skoro oceniasz już język jakiejś książki,w tym przypadku "Szeptem",to warto abyś popracowała również nad własną ortografią (tytuły książek piszemy z wielkiej litery, literówki: zając->zająć,poezyja-poezja). To tak na przyszłość. Skoro oglądałaś okładkę,to wypadało również spojrzeć na tył książki,może wtedy prędzej zobaczyłabyś loga gazet,które tak Tobie nie odpowiadają. Patch nie jest postacią idealną (przynajmniej wg mnie),a porównywanie Szeptem do Zmierzchu jest w tym momencie niepotrzebne,gdyż obie książki są całkowicie różnej treści (dziwne,że tak dobrze pamiętasz sceny ze znienawidzonego Zmierzchu).
I wreszcie: Twoje 'gdybanie' na temat przyszłości bohaterów jest jak narazie bezcelowe,ponieważ w listopadzie ukazuje się kolejna część,pt: "Crescendo",w której wszystko może potoczyć się zupełnie inaczej.
Patch :*
Patch jest świetny,boski,cudowny..(mogłabym jeszcze dłuuugo wymieniać ;DD ) Książke przeczytałam w 5 godzin :P i Potem jeszcze kilka razy :D
Patch jest po prostu boski .!
Patch jest po prostu boski .! Zaczęłam czytać `Szeptem` około 22 to skończyłam dokładnie o 3.09 (taa , w nocy xD) . I zaczęłam drugi raz czytać :D Nie mogę się doczekać drugiej części ;]
Kocham ją
Kocham tą książkę. ;DD Ma w sobie wszystko co lubie w książkach. Romans, przygoda fantastyka... thiller. ^^ Bardzo duzo czytam, i wiele ksiażek przeczytałam. Mam ręke do wybierania ksiazek bo kazda jest super ale ta, bedzie zaraz po " Tygrysim księżycu" i "mrocznym sekrecie" ;) Mam pytanie ; Bedzie 2 cześć Szeptem ?
Tak
Druga część nazywa się 'Crescendo' i z tego,co czytałam ma wyjść jesienią (w Stanach)
Cudo!
Pierwszą rzeczą, która przyciągnęła mnie do tej książki zdecydowanie jest okładka. Cudowna, prawda? Cóż, najlepsza z jaką się spotkałam. Potem opis. Postanowiłam zaryzykować i kupiłam Szeptem. Wzbraniałam się nieco przed przeczytaniem, bo miałam sporo innych rzeczy na głowie. Ale aż słyszałam, jak mnie nawołuje i wymiękłam. Jak tylko dorwałam je w swoje łapki - dosłownie pochłonęłam za jednym razem. Tak strasznie mnie wciągnęła ta książka, że zupełnie przestałam zwracać uwagę na otaczającą mnie rzeczywistość. Czytałam, czytałam, czytałam i jednocześnie przenosiłam się do tego wspaniałego świata. Tak mnie urzekła ta książka, że gdy skończyłam... zaczęłam czytać ją drugi raz. I nie mniej byłam zachwycona. A wręcz przeciwnie. Strasznie mi się podobała. To chyba jedna taka książka z niewielu, które całkowicie mnie zaczarowały. Czytało się cudownie, płynnie, szybko... Coś wspaniałego. A Patch? Patch to ideał, o jakim poniekąd marzę. Bardzo przyjemnie czytało mi się wątki z nim związane i gdy kończył się jeden, marzyłam tylko, żeby drugi zaczął się jak najszybciej. Jedyną wadą tej książki jest to, że zbyt szybko się kończy. :)
;)
Jest to jedna z najlepszych książek jakie dotychczas przeczytałam!!! Baaardzo mi się podobała i nie mogę się doczekać następnej części!!!Czytając tą książkę bardzo mnie wciągnęła , po prostu zapomniałam o otaczającej mnie rzeczywistości , i nie mogłam się oderwać ;) Bardzo gorąco POLECAM wszystkim !!!
=)
brak słów!
Książkę dostałam od męża - wymiana za grę :) (taki nasz mały układ). Przeczytałam ją z zapartym tchem, choć niestety musiałam rozłożyć na dwa dni. Wciągnęła mnie niesamowicie i nagle koniec strasznie byłam z tego faktu niepocieszona i chciałam jeszcze. Nie mogę się doczekań kolejnej części i szkoda że wydana będzie ona za prawie rok :(
Co do porównania z Sagą Zmierzchu to wydaje mi się że książki są jednakowo ciekawe (choć skłaniam się bardziej do Szeptem). Sagę przeczytałam 3 razy bo tak mnie wciągnęła, Szeptem jak narazie przeczytałam 1 i wiem że z wielką checią i magnetyzmem przeczytam poraz kolejny.
Co do ekranizacji to jeśli się za nią wezmą mam nadzieję że jej "nie spartolą" jak Zmierzchu i Księżyca w nowiu bo oglądanie tych filmów w kinie było dla mnie katorgą - szczególnie tego drugiego.
Pozdrowionka :)
moje wrażenia.
Od jak dawna słyszę, że mężczyźni to nieczułe istoty, nie wiedzące jak wygląda książka? Pan, który pisał przede mną jest genialnym zaprzeczeniem.
Dodatkowo się mówi, że to babska literatura- bzdura! Ta książka trafia do wielu osób i płeć nie jest tu żadnym wyznacznikiem, na szczęście.
Jeśli zaś chodzi o książkę:
Podobnie jak wiele osób przede mną, książkę kupiłam przez przypadek. Weszłam do Empiku, zupełnie bez celu. Szukanie czegoś ciekawego do czytania to moje hobby, przyznam, że rzadko zdarza mi się znaleźć coś interesującego. Kupiłam jakąś kontynuację książki i wychodząc z księgarni, na wołanie znajomych mój wzrok przykuła okładka "Szeptem". Była tak "zabunkrowana", jak to mówi moja koleżanka, że naprawdę ciężko było ją dostrzec, jednak jakaś siła mnie do niej przyciągnęła :) Wiem co się mówi: nie ocenia się książki po okładce. Jednak w tym wypadku głównie ona zadziałała. Nie jestem fanką aniołów, naprawdę. Ale to zdjęcie ma duszę! Nie czytając nawet opisu książki (co było bardzo ryzykowne, jestem wybredna w tych sprawach), kupiłam ją wbrew wszelkiemu rozsądkowi, ostatnie 40zł z portfela :P
Powieść przeleżała kilka dni w reklamówce, kompletnie o niej zapomniałam. Zdesperowana brakiem lektury, w końcu sięgnęłam po zapomnianą książkę. I to był strzał w dziesiątkę! Nie będę oryginalna mówiąc, że przeczytałam ją jednym tchem, co nie było mądre, gdyż akurat zaczynała mi się sesja. Jak tylko skończyłam ją raz czytać, zaczęłam drugi. To jest jak nałóg, niesamowicie wciągające.
Wartka akcja, genialnie zarysowane postaci i tajemnica. Jedyna rzecz, która naprawdę mnie w życiu kręci to tajemnica! Magnetyzm, wręcz namacalnie odczuwałam humory bohaterów, coś co nigdy mi się nie zdarzyło! :) Gratuluję stworzenia historii aż tak wkręcającej.
Opisuję wrażenia po powieści, a tu miało być o Patch'u :) Nie nazwę go ideałem, nikt nim nie jest. Jednak wizerunek "złego chłopca", magnetyzmu, tajmniczości, zmieszanej wręcz z obsesją na punkcie Nory, sprawia, że czuję zazdrość! Ciekawi mnie jakie będzie jego prawdziwe imię :)
Co do porównania ze Zmierzchem- bez niego się nie obędzie, choć sama uważam, że nie powinno się porównywać tych historii. Są podobne, a zarazem tak różne. Można wyliczać, ale jak zawsze znajdą się osoby opowiadające się za lub przeciw, dlatego też nie pokuszę się o coś takiego :P Jedno co mogę powiedzieć, po "Zmierzchu" czułam pewien niedosyt, zaś "Szeptem" wywołuje we mnie wręcz wampirze pragnienie: jeszcze, jeszcze... :D
Fajnie, że kogoś interesowało moje zdanie, dziękuję za uwagę :)
Jednym tchem...
Przeczytałem "Szeptem" jednym tchem. Odkąd pojawiła się na rynku czekałem aż dostanę ją w swoje ręce. Niestety długo nie mogłem się do niej zabrać ale jak już zacząłem to przez parę godzin od niej nie odszedłem. Jedna z najlepszych książek jakie czytałem, postacie bardzo wyraziste, fabuła ciekawa ale co będę wypisywał. Jedynym problemem jest to że za szybko się kończy. Bardzo polecam wszystkim czytelnikom.
Kocham:*
Kocham, Kocham i jeszcze raz Kocham tę książkę :* Jest cudowna ! Nie mogę doczekać się kolejnej części. Nora i Patch są rewelacyjny. Czemu ona jest taka krótka :P Przeczytałam ją już 2x i na tym na pewno nie poprzestanę :D
...
Divalecorvo, wątpię żeby ktokolwiek na świecie emanował magnetyzmem w podobnym stopniu ;) Chyba że dałoby się Ala Pacino odmłodzić do 16 roku życia, bo mimo wieku ma w sobie jakiś taki demoniczny urok.
Vee mimo wszystko wprowadzała rzeczywisty nastrój liceum, gdzie w zasadzie dziewczyny to głównie jeszcze trzpiotki. -Puk puk. -Kto tam? -Zeberka...
I pomyśleć, że na takie książki natrafia się przypadkiem...
hmm
moim zdaniem porownywac to tu jest co. i mysle ze dlatego wiekrzosc osób porownuje zmierzch do szeptem bo obie sa teraz najleprzymi ksiazkami na swiecie chociaz jak dla mnie to najleprzy jest szeptem;p
Wg mnie nie ma co porównywać
Wg mnie nie ma co porównywać Zmierzchu do Szeptem bo to zupęłnie dwie inne historie. Nie lubię tego porównywania, tak samo jak kiedyś porównywali Zmierzch do HP, a co ma jedno do drugiego, poza tym, że zaliczało się do bestsellerów.
myshya, uważam że do takich produkcji raczej powinno się brać naprawdę mało znanych aktorów lub osoby wkraczające na ścieżkę aktorstwa. Nie chciałabym widzieć w takiej produkcji jakichś sław, chyba że do roli starszych, no ale w tej książce akurat starsi brali mały udział.
Co do Vee, wkurzała mnie strasznie jak zachowywała się jak głupiutka nastolatka w momentach gdy pakowała Nore w problemy, ale ogólnie za charakter i podejście do wielu spraw ją uwielbiam ;) a już w szczególności jej teksty sprawiły, że odbierałam ją mega pozytywnie. W szczególności tekst z jeleniem.
"- O kurde. Kurdekurdekurde. Potrąciłaś jelenia? Nic się nie stało? Może to był Bambi."
i
"-Do jasnej ciasnej! Nie chcesz odpowiedzieć. Jeleń pewnie utkwił między reflektorami. Jeździsz z nim na przodzie jak z pługiem śnieżnym, tak?"
xd
'zmierzch' przy tym wysiada...xd
petch
petch był cudny poprostu chłopak moich marzen i mysle ze wiekszosci dziewczyn tez. a jezeli chodzi o poruwnanie zmierzchu to szeptem to szeptem jest 100 razy leprze nic nie przebije tej ks o ile jej kolejne czesci
taaak
boze ta ksiazka jest boska. przeczytałam ja juz 2 raz i nadal chce jescze. mam nadzieje ze 2 cz bd tak samo albo jeszcze bardziej ekscytujaca. a w głuwnuch bohaterach siwe zakochałam. ktos wie kiedy bd 2 cz i czy bd film???
Uzależniająca
Ja właśnie kupiłam książkę ze względu na okładkę. Mam "fioła" na punkcie Aniołów i wprost nie mogłam się oprzeć. Zastanawiam się czy nie została przypadkiem zaklęta, bo otworzyłam ją już w samochodzie, a potem poleciało... Odliczałam minuty do końca pracy żeby wreszcie wrócić do lektury.
Chyba nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że Patch był elektryzujący... Szczególnie, że sama mam słabość do takich "typów".
Nie wypowiem się na temat porównania do Wampirów. "Zmierzch" już 3 miesiące leży w szufladzie i nie mogę się jakoś zebrać do czytania.
A lekko odbijając, zastanawiałam się dzisiaj czy zrobią ekranizację. Jeśli tak, przeszukiwałam w myślach kto mógłby zagrać głównego bohatera. I chyba nikt z aktualnie znanej puli aktorów mniejszych i większych do niego nie pasuje. Ani trochę...
Anioły vs. Wampiry
Rozumiem, że anioły powoli wychodzą na prowadzenie;) A jeśli chodzi o postaci: co sądzicie o Vee? Według mnie, bez niej "Szeptem" byłoby za bardzo napuszone...
Co sądzę o Vee?
Vee jest trochę naiwna i śmieszna,ale da się ją lubić. Bez niej z pewnością byłoby nudniej,bo to ona przyczyniła się do większości intrygujących sytuacji :)
Genialna.
Nie odkryję Ameryki,jeśli powiem,że jest to jedna z najlepszych książek,jakie miałam okazję czytać. "Zmierzch" się przy tym może schować. Tak jak inni,przeczytałam tą książkę w ciągu kilku godzin i kiedy skończyłam to poczułam się lepiej (kiedy musiałam się od niej oderwać,żeby zająć się codziennymi obowiązkami,to robiłam wszystko bardzo szybko,byle wrócić do czytania). Książkę oczywiście kupiłam,bo takie cudo musiało sie znaleźć w mojej biblioteczce.
Jeśli chodzi o Patcha,to po prostu go uwielbiam!
Za każdym razem,gdy pojawiał się w książce,to dostawałam gęsiej skórki...Cóż więcej mogę dodać. Z niecierpliwością czekam na kontynuację ;)
Genialna książka!!!
Kiedy zaczęłam, nie mogłam się juz od niej oderwac. Czytalam bez przerwy od 18 do 2 w nocy.Czytałam podobną z trylogii Dary Anioła ale ta jest tak wciągająca, ze nawet szkoda mi było czasu zobaczyc ktora jest godzina! Książka w moim klimacie- fantasy, romans. Nie moge się doczeka kolejnej części( wiadomo kiedy będzie?)
@Isabelle
Super, dzięki:)
Właśnie skończyłam czytać ..
Właśnie skończyłam czytać i jestem zachwycona . Bardzo przypadła mi do gustu . Od kilku dni szukałam książki , aby jakoś spożytkować swój czas wolny w ferie i trawiłam na Szeptem . Opis bardzo mnie zaciekawił , więc postanowiłam ją przeczytać i był to strzał w 10 . Przeczytałam ją w jeden wieczór . Patch zaintrygował mnie . swoja tajemniczością , nie dziwie się Norze [ nie wiem jak się odmienia ] że nie mogła się mu oprzeć . Inteligentny , dowcipny , tajemniczy , przystojny , jak dla mnie ideał. ;] Już nie mogę się doczekać drugiej części . Tylko szkoda że tak długo będę musiała czekać , ale na pewno będzie warto .
Radość, radość, radość!!!
Bardzo cieszymy się, że "Szeptem" aż tak Wam się podoba!
ehhh
Właśnie skończyłam (po raz drugi z resztą) lekturę "Szeptu" no i co tu dużo mówić... jestem zachwycona. Książka jest naprawdę rewelacyjna a bohaterowie...hmm... urzekający. Załamuje mnie lekko fakt że na kontynuację muszę tak długo czekać, ale n a pewno warto więc uzbrajam się w cierpliwość :) Co do Patcha, no cóż nie dość że przystojny to jeszcze inteligentny i zabawny :) można by pomyśleć że jest to ideał faceta. hah nastolatką już nie jestem ale jego postać naprawdę intryguje i w sumie tworzy klimat tej książki. Brawa dla autorki za stworzenie tak ciekawych i całkowicie innych postaci od tego wszystkiego co już było !
Crescendo
O ile mnie pamięć nie zawodzi, nazwa jest raczej włoska niż angielska :P
A Forte (niemiłosiernie kojarzy mi się ze szkolnym zespołem wokalnym XD) i zostawanie przy dwóch częściach? Zależy jak potoczą się wydarzenia w dwójce, na dobrą sprawę im dalej, tym mniej pomysłów,a im mniej pomysłów tym większa nuda dosięga czytelnika.
No i czy wszystko musi być schematyczne? Trzy albo więcej? Dylogia też ma swoje brzmienie :D
Mi by nie przeszkadzalo,
Mi by nie przeszkadzalo, gdyby zostawili angielska nazwe. Tym bardziej ze jak ktos juz wspomnial, jest uzywana ogolnie w swiecie.
No i uwazam ze byloby super, gdyby autorka napisala 3 czesc. Bo seria majaca 2 czesci to tak.. wydaje sie nie pelne, trylogia juz lepiej brzmi ;)
Poza tym tytul "Forte" jakos przypadl mi do gustu, ciekawe czy autorka tez "podaza" tym tokiem myslenia.
III część
To nie informacja - raczej gdybanie i domysły...
szeptem
Książka super, nie sposób się od niej oderwać.
Bardzo się cieszę że powstanie kontynuacja, tylko że trzeba czekać prawie rok :///
Co do tłumaczenia Crescendo, też bym wolała żeby powstał jakiś polski odpowiednik tego słowa zamiast pozostawiać crescendo, bo nie pasuje mi jakoś do takiej książki.
pzdr
PS> skąd info o 3 części? Na stronie autorki jest wzmianka tylko o 2 części.